29.07-2.08.1986
IV FESTIWAL MUZYKÓW ROCKOWYCH
Ten festiwal to miała być PRÓBA SIŁ. Muzycznie była tylko kontynuacja poprzedniego festiwalu. Punk rozłożony na łopatki, za to w rozkwicie muzyka taneczna. Znów wytypowano złotą dziesiątkę: Karcer, Free Blues Band, Hammer, Mikrofony Kaniony, Fort BS, Sztywny Pal Azji, Kobranocka, Acapulco, Formacja Brudny Widelec, Clochard. Wtedy też próbowali sił: Rap, Po prostu, The One Million Bulgarians, Pudelsi, Ziyo, Pancerne Rowery. Ale co tam konkurs. Test Fobii-Kreon – ciemno na scenie, dymy, poważna muzyka. Nagle wystrzał z kapiszona i zaczęła się czarna msza. Była i czaszka, i kielich z „krwią” i złamany krzyż. „Szataniarze” pod sceną z charakterystycznie wyciągniętymi palcami wpadli w metalowe drgawki. To trzeba było przeżyć. A na cmentarzu złożono szatanowi w ofierze psa – miał pecha: zabrakło animalsów. Przebojem festiwalu było 5-lecie TSA z wszystkimi szykanami, a na dokładkę podano sztuczne ognie.
Źródło: www.jarocinskiefestiwale.pl



