Izzy and the Black Trees  to połączenie zadziornej americany, brudnych punkowych gitar i charyzmatycznego głosu wokalistki. Żywioł na scenie, spokój i cytrynówka w garderobie. W brzmieniu zespołu zauważalna jest surowa energia, która przywołuje skojarzenia z Yeah Yeah Yeahs, the Pixies, Patti Smith Band, the Kills lub Sonic Youth.

Zagrali m.in. na ENEA Spring Break 2019 i 2020 on-line, Westway LAB (PT), Fląder FEST, TakBrzmiMiasto Showcase w klubie Alchemia, klubie Re oraz w berlińskich klubach Schokoladen i Dunckerclub. W 2019 wygrali cykl Gramy u Siebie, zorganizowany przez CK Zamek w Poznaniu, byli też finalistami Jarocińskich Rytmów Młodych 2019. W 2020 roku ich występ na Liverpool SoundCity oraz towarzysząca mini trasa po UK została odwołana, za to bardzo gorąco zostali przyjęci na festiwalu Inne Brzmienia w Lublinie.

Live at the Garage Show: https://youtu.be/V-nJcDECc28

W styczniu 2021 ukazał się specjalny singiel zespołu stworzony razem z Kev’em Fox’em pt. The Station, który to został piosenką dnia w Radio 357 oraz zawojował inne stacje radiowe jak Radiospacja czy Radio Afera.

Video: https://youtu.be/zQJRwmu8WSU

W kwietniu 2020 ukazał się ich debiutancki album Trust No One (wyd. Antena Krzyku), który spodobał się fanom oraz recenzentom w Polsce i za granicą. Legendarny Steve Lamacq prezentował utwór tytułowy albumu w swoim programie BBC 6 Music Recommends.

Bandcamp: https://izzyandtheblacktrees.bandcamp.com/album/trust-no-one

Spotify: https://spoti.fi/2yKGtyJ

Singiel Picasso’s Octopuss: https://youtu.be/hkkNITzfm_E

Izzy and the Black Trees apelują w tytule swojej pierwszej płyty, by nikomu nie ufać, ja jednak zachęcam do skromnego aktu obywatelskiego nieposłuszeństwa w stosunku do samego zespołu. Warto zainwestować te pół godziny z okładem na zapoznanie się z “Trust No One”, bo to może być nie tylko najlepszy debiut, ale wręcz najlepsza polska rockowa płyta 2020 roku. Postpunkowa, głucho dudniąca sekcja daje pole do popisu hałaśliwym gitarom, która swobodnie przepływają od bluesa do noise rocka. W jednym z utworów jest też świetne solo na saksofonie, może by więcej takich? Rządzi tu jednak i dzieli wokalistka Izabela Rekowska, która ma kawał głosu i charakter. Nie da się jej zignorować, wierzy się w każde słowo. Jeśli tak to działa na płycie, na koncertach musi być dynamit – niech no tylko zniosą tę izolację

Gazeta Wyborcza